Prawdziwa historia człowieka, który ze zwykłego kierowcy stał się narkotykowym królem Nowego Jorku. Bezwzględny i inteligentny człowiek znalazł narkotykowe źródło w Tajlandii. Stamtąd wojskowymi samolotami przemycał heroinę na początku lat 70-tych, dzięki czemu bardzo szybko zapanował w mieście. Został aresztowany i skazany na 70 lat. Za współpracę z FBI otrzymał mniejszy wyrok i odsiedział w więzieniu 15 lat. Frank Lucas wyszedł na wolność w 1991 roku.
Kolejny tydzień mija błyskawicznie. Nawet nie spodziewałem się, że moja aklimatyzacja przebiegnie tak szybko. No cóż człowiek uczy się całe życie. Szczególnie dobrze widać to kiedy wyjedziemy z naszego rodzinnego miasteczka w wielki świat.
JavaScript jest technologią działającą po stronie klienta. W latach 90-tych ubiegłego wieku był wykorzystywany w aplikacjach internetowych do różnych celów. Jednak większość użytkowników złe doświadczenia związane z JS. Wyciąganie informacji o przeglądarce, rozwidlanie kodu oraz irytujące okienka pop-up to standardowe zadania jakie spełniał kiedyś JavaScript. A przecież możliwości JS są dużo większe. Możemy się, o tym przekonać czytając książkę Nicolasa Zakasa.
Ostatnio w moje ręce wpadła trzecia część przygód Jasona Bourne’a wydana na DVD. W sumie nie oglądałem drugiej części, czyli Krucjaty Bourne’a, ale i tak zapewne porównywałbym film do książkowego oryginału. Książki Roberta Ludluma miały prawdziwy klimat, który w filmie może zostać bardzo łatwo zatracony, szczególnie w produkcjach z Hollywood. Czasami film nie ma nic wspólnego ze swoim pierwowzorem, a powinien skoro jest ekranizacją powieści.
Programiści JS znają na pewno framework prototype.js oraz bibliotekę scriptaculous.js, która udostępnia wiele efektów graficznych. Popularne w ostatnich miesiącach otwieranie wszystkiego w overlay’owych okienkach prowadzi jednak wielokrotnie do przerostu formy nad treścią. Nie wystarczy tylko ściągnąć skrypt z sieci. Prezentowane elementy często wyświetlają się w sposób standardowy, który nie jest dla nich odpowiedni. Możemy to zmienić przy niewielkim wysiłku, a uzyskany efekt na pewno zadowoli naszych klientów i użytkowników. Jednym z pierwszych skryptów działających w ten sposób był lightbox napisany przez Lokesha Dhakara.
W końcu otrzymałem upragnioną paczkę z kraju. Zapamiętać raz na zawsze, aby pilnować zasilacza od laptopa, bo jego brak zmieni twoje życie w koszmar. Drugą ważną rzeczą w Vaasie, ale dotyczy to także Jyvaskyla są klucze do mieszkania, a konkretnie jeden kluczyk, którym otwierasz wszystko. Należy go pilnować, bo otwarcie drzwi przez servicemana kosztuje, a także nie zgubić, bo wymiana zamków jest równoważna miesięcznemu czynszowi za pokój. Na całe szczęści, nie musiałem jeszcze za żadną z tych rzeczy płacić, ale do końca pobytu pozostało jeszcze ponad 3 miesiące, więc wszystko przede mną.
Kiedy zobaczyłem trailer tego filmu w telewizji nie miałem pojęcia czego może dotyczyć. Poza tym nie widziałem zbyt wielu interesujących filmów z Willem Smithem. Napewno nie jest to aktor klasy Denzela Washingtona, ale miał też ciekawe role (“Ali”, “Pogoń za szczęściem”). Z pewnymi obawami zdecydowałem się na obejrzenie filmu, który trwa całe 100 minut. doby. Jeśli chodzi iążki “I am Legend”, amerykańskiego pisarza grozy to sytuacja staje się bardzo interesująca.
Kilka miesięcy temu miałem okazje prowadzić skromny kurs tworzenia witryn internetowych. W czasie jednego z takich wykładow, jeden z uczestników zadał pytanie na temat zapytania do bazy danych. Miałem wówczas problem z dokładnym sprecyzowaniem odpowiedzi na jego, a jakże zaskakujące pytanie.
“Vaasa, the sunniest city in Finland”
Kiedy czytałem to zdanie w darmowej gazecie w samolocie byłem bardzo ciekawy ile w nim prawdy. Po przyjeździe do miasta lokalna pogoda nie dawała wielu powodów do radości, ale podczas “Orientation Day” nadal wmawiano nam, że Vaasa jest miastem, w którym słońce świeci najczęściej w ciągu roku. Być może dla Finów, którzy połowę swego życia spędzają w ciemnościach, tak wlasnie jest.
Nadszedł nowy rok, a razem z nim nowe problemy. Faktycznie udało mi się wyjechać na upragnione stypendium. Jyvasyla była wprawdzie już zajęta, ale Vaasa nie jest wcale gorsza. Cieszę się od kilku dni jak głupi, a jednocześnie martwię ilością zajęć i obowiązków jakie nas dotyczą. W rozwiązywaniu problemów pomagają zarówno wykładowcy, jak i sami studenci. Ponieważ przyjechaliśmy później to trzy dni zajęć ominęły nas, w sumie ważnych zajęć.






Ostatnie komentarze