Przeszukiwałem czeluści internetu, aby znaleźć informacje na konkretny temat. Jednak jak zwykle bywa znalazłem to czego nie szukałem. Mowa o virtual boxie, miejscu w sieci, gdzie można składować swoje pliki, dzielić się nimi z innymi i robić wiele innych użytecznych rzeczy. Zapewne wiele różnych serwisów oferuje podobne usługi, oczywiście w różnych wariantach. Najbardziej interesujący jest ten darmowy, który znalazłem właśnie pod tym adresem.
Podstawą korzystania z większości serwisów jest rejestracja. Ja wybrałem wersję Lite, ponieważ nie chce ryzykować żadnych kosztów. Prawdopodobnie następne wersje nie różnią się pod względem funkcjonalności. Po zalogowaniu do serwisu, naszym oczom ukazuje się menu nawigacyjne i wszelkie różne opcje konfiguracyjne.
Po kilku chwilach poznałem główne zasady działania mojego wirtualnego pudła. Ale niektóre funkcje mogłyby zostać rozwiązane inaczej. Oczywiście istnieje wiele różnych sposobów tworzenia webowych interfejsów użytkownika i właśnie dlatego ten element nigdy nie będzie standardowy.
Początkowo wszystko wyglądało świetnie, ale znów coś jest nie tak. Załadowałem kilka plików, stworzyłem katalogi, przetestowałem opcje kopiowania, zmiany nazwy, a także udostępniania. Dodałem tagi, jak również opisy do plików. Wszystko pięknie, ale po zgraniu tych kilku plików upload zaczął strasznie kuleć, a wręcz przestał działać.
Postaram się poznać bardziej interfejs tej aplikacji, a najlepsze rozwiązania wykorzystać w nowej wersji panelu administracyjnego. Jednak zanim ponownie wpadnę w rytm prac deweloperskich powinienem poznać Basecamp. Ta aplikacja dopiero poraża funkcjonalnością i użytecznością.
Jeśli kogoś interesuje zawartość mojego pudła to zamieszczam odpowiedni adres.






Ostatnie komentarze