Bardziej od rockowego grania kocham tylko progresywne rockowe granie. Taka muzyka nastraja mnie pozytywnie i daje siłę do życia. Porcupine Tree to zespół z długoletnią historią i ciekawymi albumami na koncie. Przez wiele lat wypracował oryginalny styl, który zapewnia mu wsparcie fanów. Płyta “We Lost The Skyline” nie jest albumem studyjnym, tylko płytą live. W zamyśle krążek miał być albumem unplugged, co może chociażby sugerować okładka.
Ponieważ jest wielkim fanem Dream Theater staram się nie przepuścić, żadnego z ich albumów. Wprawdzie w 2007 roku grupa wydała mocny “System Chaos”, jednak mimo tego członkowie zespołu są bardzo aktywni artystycznie. Co jakiś czas można posłuchać ich niebywałych dokonań w różnych projektach niezwiązanych z zespołem. Tym razem w ręce wpadł mi album z serii największe hity, który jest pierwszym tego typu w dorobku zespołu.
Rock instrumentalny jest bardzo specyficznym gatunkiem muzyki. Przeważnie nie zawiera partii wokalnych i jest tworzony przez znakomitych instrumentalistów. Joe Satriani jest prawdziwym wirtuozem gitary elektrycznej i działa aktywnie od prawie 30 lat. Miałem okazję słyszeć go na koncercie G3 w Warszawie. Postanowiłem bliżej zapoznać się z materiałem na nowej płycie.
Muzyka rockowa jest takim gatunkiem, który powinni lubić wszyscy. Niestety niektórzy jej nie lubią. Ja słucham muzyki, a nie tańczę do niej. Dlatego zapewne preferuję cięższe brzmienie, zamiast komercyjnej kupy emitowanej codziennie w radiu. Ostatnio w moje ręce wpadła pierwsza płyta Pure Reason Revolution.
Blind Guardian poznałem przed laty, kiedy po raz pierwszy usłyszałem “Imaginations from the Other Side”. Pokochałem ten zespół za jego oryginalne brzmienie i fantastyczne teksty. Wiele spośród utworów inspirowane były twórczością J.R.R Tolkiena, a ten temat również nie jest mi obcy. Jednak teraz chciałbym napisać o ostatniej płycie zespołu.
Pierwszy raz usłyszałem Beirut podczas wakacji 2006. Muzyka z płyty “Gulag Orkestar” podbiła moje serce swoją prawdziwością. Miałem wrażenie, że jestem gdzieś na Bałkanach, otoczony przez miejscowych muzyków. Płyta była tak autentyczna, że charakter słowiańskich nacji można było usłyszeć w każdym dźwięku. Teraz przyszedł czas na kolejny album formacji.
Coheed and Cambria to amerykański zespół progresywny, który powstał w 1995 roku. Wszystkie dotychczasowe, studyjne płyty były concept albumami. Nie inaczej jest z kolejnym albumem, który kontunuuje rozpoczętą przed laty muzyczną sagę.
Muzyka Depeche Mode jest bardzo specyficzna. Pogranicze elektronicznego popu i rockowego szaleństwa miesza się z różnymi gatunkami na każdej płycie zespołu. Trudno w tej sytuacji oczekiwać, aby wokalista zespołu proponował nam coś innego niż to co dobrze zna najlepiej.
W czasie wakacji kupiłem singiel 02 Panic Room promujący nowy album Riverside. Po jego przesłuchaniu byłem ciekaw materiału z nowej płyty. W końcu był to jeden z najbardziej oczekiwanych progresywnych albumów tego roku. Po kilku miesiącach starań zdobyłem w końcu nową płytę zespołu.
Szukałem ostatnio wśród płyt czegoś ciekawego i tak w moje ręce wpadł nowy album Neala Morsa. Dodatkowym powodem, dla którego zainteresowałem się tym wydawnictwem, był fakt, że uczestniczył w nim Mike Portnoy. Bardzo ciekawił mnie efekt połączenia takich artystów we wspólnym projekcie. Mimo, moich wszelkich wątpliwości album bardzo przypadł mi do gustu.






Ostatnie komentarze